|
|
Już ruszyła nowa kampania - "Chów przemysłowy śmierdzi"
Chów przemysłowy jest źródłem większości spożywanego przez nas mięsa, mleka i jaj. Niesie ze sobą mnóstwo negatywnych konsekwencji. Chów przemysłowy śmierdzi – dosłownie i w przenośni. Mieszkańcy okolic ferm narzekają na ciągły, wywołujący mdłości i zawroty głowy smród. Co więcej, wielkoprzemysłowe fermy zanieczyszczają środowisko. Przemysł mięsny przyczynia się do globalnego ocieplenia bardziej, niż cały przemysł transportowy, a pod uprawę paszy dla zwierząt karczuje się ogromne połacie lasów deszczowych.
Jakby tego było mało, chów przemysłowy niesie ze sobą ogromne cierpienie zwierząt. Zwierzęta spędzają całe swoje życie w ciasnych klatkach, boksach lub barakach. Są okaleczane – kastruje się je, obcina ogony, kły, rogi, dzioby – wszystko bez znieczulenia. Żyją w tragicznych warunkach i ogromnym stresie, który obniża ich odporność i zwiększa zapadalność na choroby.
Chcemy mówić o tym głośno! Z tej okazji odwiedzimy w lipcu aż 17 miast. W każdym z nich będziemy informować mieszkańców o wszystkich negatywnych skutkach chowu oraz prezentować skuteczną i przyjemną alternatywę, czyli wegetarianizm lub weganizm, które są przyjazne dla środowiska, zwierząt oraz ludzi. Pierwsza akcja już w przyszłą środę - zapraszamy!
Więcej informacji na http://ferma.viva.org.pl