Skip to content

Zakaz zabijania psów i kotów przez myśliwych

sierpień 20, 2009

Do:
Rzecznik Praw Obywatelskich
dr Janusz Kochanowski
Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich
Aleja Solidarności 77
00 - 090 Warszawa
48225517700
rzecznik@rpo.gov.pl

Dotyczy: Odstrzału psów oraz przepisów związanych z tzw. puszczaniem psów luzem

Szanowny Panie,

Zwracam się do Pana z prośbą o rozpatrzenie zgodności przepisów ogólnych Ustawy o ochronie zwierząt z dnia 21 sierpnia
1997 roku (ogłoszona w Dz. U. z dnia 23 września 1997 r.) z nowelizacją Prawa Łowieckiego, które od stycznia 2009 r.
uznaje psy i koty za szkodniki łowieckie i ponownie zezwala również myśliwym na odstrzał wałęsających się psów i kotów –
co w praktyce oznacza zabijanie wszystkich psów bez smyczy przebywających na teranie łowisk – lasów i łąk.
Jako jeden z bodajże 3 krajów w Unii Europejskiej w praktyce zezwalamy na odstrzał psów przebywających w lesie lub na
polu, i nie są to psy widziane kilka razy w łowisku, polujące na dziką zwierzynę, ale w większości przebywające tam na
spacerze wraz z opiekunem będące w pełni pod kontrolą właściciela. Jednakże ogólne sformułowanie przepisów pozwala na
ich nadinterpretację i de facto stanowi, iż każdy pies przebywający bez smyczy może bezkarnie zostać w bestialski sposób
uśmiercony przez myśliwego.
Czy aby w XXI wieku nie jest to anachroniczny przepis wyjęty żywcem z XIX wieku? Oczywiście sytuacje ewentualnego
kłusownictwa występujące najczęściej wśród psów żyjących na wsiach są jak najbardziej naganne i powinny być ścigane z
urzędu i karane. Tak samo jak trzymanie psów w nagannych warunkach bytowych, jednakże czy chroniąc rzekomo zwierzęta
dziko żyjące nie skazuje się setek tysięcy posiadaczy psów zaocznie jako potencjalnych kłusowników? Czy nie łamie się tu
elementarnych ludzkich odruchów zabijając najlepszego przyjaciela człowieka na oczach właściciela! Podam kilka stron
internetowych, na których można znaleźć przykłady takiego działania:
www.forum.stopodstrzalom.pl
www.zabilimipsa.pl
Proszę o odpowiedź czy przepisy rozporządzenia o Prawie Łowickim są zgodne z przepisami Prawa o Ochronie Zwierząt oraz
czy jest to zgodne z przepisami ogólnymi o równym traktowaniu wobec prawa. Moim zdaniem do momentu stwierdzenia
popełnienia przestępstwa uznaje się każdego za niewinnego, dlaczego więc płacąc podatki i będąc praworządnym obywatelem
jestem we własnym kraju, w lesie traktowany jak kłusownik, a moje zwierzęta mogą być bezkarnie zabijane?
Uprzejmie proszę również o wykładnię związaną z tzw. puszczaniem psów luzem, gdyż obwiązujące przepisy również wydają
mi się nieprecyzyjne i mają wyłącznie charakter restrykcyjny. Sam jestem właścicielem 2 psów i władze porządkowe
interpretują powyższe przepisy jako całkowity zakaz puszczania psów luzem. Nie ważne czy jest to nieużytek nocą, tereny
rekreacyjne, czy odludne pole. W Polsce de facto nie ma miejsca – poza własnym terenem (ogrodzonym) – gdzie mógłbym
puścić psa swobodnie nie narażając się na konsekwencję administracyjne.
Zgodnie ze wspomnianą Ustawą o ochronie zwierząt, traktującą zwierzęta jak żywe istoty, a nie rzeczy trzeba pamiętać o ich
naturalnych potrzebach związanych z normalnym rozwojem, czyli m.in. swobodnym ruchem. Nie jestem jednak ignorantem i
bynajmniej nie chodzi mi o stwarzanie ewentualnego zagrożenia dla ludzi wynikającego z puszczania psów bez kontroli, a
jedynie o odpowiedź, gdzie i kiedy można takie czynności przeprowadzić. Chcąc postępować zgodnie z wykładnią przepisów
przez całe życie psa nie można go puszczać wolno! Takie zachowanie we wszystkich krajach Unii Europejskiej byłoby uznane
za znęcanie się nad zwierzęciem oraz brak zapewnienia mu niezbędnych potrzeb związanych z jego życiem.
Panująca psychoza strachu związaną z doniesieniami o pogryzieniach przez tzw. psy agresywne np. American Staffordshire
Terrier’y (zwane popularnie AST’afami, które nie są umieszczone na liście psów agresywnych!), powoduje prewencyjne
karanie wszystkich właścicieli psów niezależnie czy psy są właściwie wychowane czy nie! A mnie wydaje się, że powinno się
to odnosić wyłącznie do osób dopuszczających się czynów zabronionych, powodujących zagrożenie dla innych.
Nieprecyzyjność i bezpodstawność przepisów pozwala na ich dowolną interpretację nie pozostawiając alternatywy
właścicielom psów, którzy chcą postępować zgodnie z prawem.

Niżej podpisany/a:
Bożena Sobieszek
40-018 Katowice
autor3865@petycje.pl

poprzyj petycję tutaj: http://www.petycje.pl/petycjePodpisz.php?petycjeid=3865&podpis_rodzaj=1

żródło: http://www.petycje.pl/petycja/3865/zakaz_zabijania_psow_i_kotow_przez_my...

dodany przez admin
Portret użytkownika admin

Odpowiedzi

Zgadzam się z autorem

luty 10, 2010 dodany przez Lena12, 4 tygodnie 23 godziny ago
Comment id: 970

Zgadzam się z autorem

adopcje