i znów zaczyna się ten kooooszmar! kupowanie żywych karpi!!!!...
łazi takie babsko, z zapuchnięta gębą, ordynarnym makijażem,spaloną blond trwałą, wali jej z japy zgniłym mięsem..i wybiera ozdoby choinkowe...a ten biedny dusi sie w torebce bez wody-mam ochotę włożyć jej na łeb worek foliowy i obkelić taśmą, żeby poczuła to samo!...
mam nerwa strasznego!
ludzie, władcy świata, iteligentni?....toż to jakieś bezmyślne potwory, nawet nie można liczyć na humanitarną śmierć...po co? jak świeże mięcho i jaka radość z walenia młotekim w łeb!?
chrzanię, nie chodze na zakupy!....bo kupię se kałacha i zaczne strzelać!
trzeba było jej tego karpia wepchnąć w otwór...gębowy:laugh:
marzenia trzeba mieć,bo po co żyć..:) a co do sąsiadów to są właśnie uroki życia w mieście,w bloku:cheer:
...od czegoś trzeba zacząć,może to być makietka...my tak w Polsce budujemy stadiony:laugh:..przy egzaminach życze szczęścia...futrzaka pozdrowiłem nawet podrapałem za uchem:) ...ale teraz już wiem, dlaczego jak ja dostane w łep to pies piszczy...:laugh:
..człowiek to zwierze myślące,więc pomyśl, jak Ty byś się czuł wiedząc,że żyjesz w swojej pięknej klatce tylko po to,aby wylądować na czyimś talerzu..jeśli człowiek człowiekowi wilkiem,to dla zwierząt..bestią?...ale mnie wzieło z rana na przemyślenia..B)
Majka coś Ty oglądała:ohmy: ...wpuści ,nie wpuści...wersja dla dorosłych:laugh:
|
Spot kampanii...
|
Wykład Tabu...
|
Reportaż z...
|
Piekło krów w...
|
|
Apel kosmitów...
|
Konferencja...
|
Konferencja...
|
Konferencja...
|
no powiem ci ,że miałam wieelka ochotę zrobic jej kuku....dobrze, ze od chęci do czynu mam filrt moralny...bo tak to zostałabym Mansonem i urządziła vege-vendettę:))
powiem ci, ze listę do odstrzału mam sporą...powiekszyła sie o sąsiadkę....ze świrniętym psem, którego puszcza bez smyczy i nie moge spokojnie wejść czy wyjść z bloku...zeby mi sie nie rzucał do nogawki-od razu mówie, ze prośbą nic nie załatwi się z nią...cale zycie z wariatami....jak ja marze o jakimś zacisznym kącie...małym domku koło lasu...bez sąsiadów...eh