Zastanawia mnie z jakich miast jesteście... Bo gdybyśmy się zgadali kto skąd jest, to moglibyśmy się jakoś zorganizować, coś razem zdziałać... Nie lubię bezczynności :)
Tak sobie nieśmiało pomyślałam...
ja jestem z Warszawy
A ja mieszkam w Bogatyni. Zagadka... gdzie to jest? Hahaha... Do Stolicy mam 535 km. Jak trafię szóstkę w totka, to kupię małego jumbo jeta i będzie szybciej niż autem. ;) A tak poważnie, to mieszkanie tutaj ma swoje uroki. Ale o tym później. Miłego dniaaa.
ja w zapupkowie zwanym kielce:)...no wiecie śmieją się z nas bo kochaja tu gosiewskiego:)....ale przynajmniej do wawy i kraka mam blisko..i w gory tez nie daleko...gorzej jak nad morze mi się zachce....droga przez mękę!....taa mieszkanie w małych miastach ma swe plusy...i minusy:)
ja pochodzę z Jeleniej Góry,ale mieszkam obecnie w Nowej Soli pod Zieloną Górą a za rok przeprowadzam się na wioske do nowego domu i jestem zdania,że im mniejsza miejscowość tym lepiej
Gryfice - 22km od morza ,w wakacje nad morze jadę rowerem albo jak mam wenę to piechotą ^^
no dobra:P to, że cię nie lubie to ustalmy na początku:whistle: ...kurde...bedzie sie tu chwalił...ze spacerkiem nad morze ma:( a ja 10h z hakiem autem:(((..dobra brudne to morze zreszta:)...i w ogole az tak fajnie to nie jest i te plastikowe bursztyny wciskacie turystom....i piasek za drobny i brzydkiego koloru...i te srające mewy
ehhh co sie tu oszukiwac...królestwo! za połozenie się na ciepłym piaseczku i relaks...i nie myslenie o niczym....o! tu fajny facet na 3ciej godzinie...uuu a ta pani?...mogla by nosic stroj jednoczesciowy..:)bo jej rybka smazona i frytki w okolicach brzucha sie odłożyły:)...rhh rhhh..idę lulu..może.....morze się przyśni
góry są lepsze:cheer: i woda czystrza i piasku nie ma:)
hehh na śląsku dobre warzywa?...myślałam,że tam marchewki rosną z zębami i świecą w nocy?..i ze tam kręcicie najlepsze horrory typu....krwiożeercze kalafiory atakują?...dobra dobra nie zbijam się już....
morze lubię latem....chłodniej, zimą - góry zdecydowanie...no własnie....nie moge sie doczekać...musze swoją jazdem pługiem poćwiczyć:)...najgorsze to te wjazdy na wyciągach ...zawsze boje sie ze spadne po drodze albo wysiade za wczesnie czy za poźno...ogolnie to dla obserwatorów ubaw po pachy..no i nie cierpie tych 3 letnich dzieci!....jak toto śmiga?..raz wejdzie na deski i juz alberto tomba:(mada faka..a człek sztywny ze strachu
...nie ma co narzekać..są lepsi..dwóch moich kolesi wybrało się na narty,jeden z nich jeżdził,drugi poprostu nie chciał być gorszy i potwierdził,że potafi ..i poszedł na kreche...przeciął ogonek do wyciągu przewracając pore osób i zakończył na asfalcie...to dopiero Tomba:laugh:
no raczej głupota a nie tomba...ale zgodnie z przysłowiem , ze glupi ma szczeście-pewnie sie otrzepał i poszedł?..niebezpieczna zabawa...a jeszcze większy strach jak tacy ludzie jeżdżą..kamikaze-nie popieram takich zachowań...zwlaszcza ze inni ludzie tam byli...chcesz to łam kark...ale innym nie szkodź...:)
hehe czyli wiesz co to dajmon:)mój dajmonek...wybiegany-wróciliśmy z lasu....i padł na twarz:)
....dzięki za życzenie mi szczęścia..choc tu by sie cud raczej przydał:(....buuuuu
.........Objawy: wykwitem pierwotnym jest guzek (6mm) kopulastego kształtu, barwy woskowobiałej z pępkowatym wgłębieniem w części środkowej, po nakłuciu wydobywa się treść barwy masy perłowej. Liczne wykwity. Umiejscowenie: ręce, twarz, narządy płciowe. ....
Figówka przewlekłe zapalenie ropne mieszków włosowych. To przewlekła odmiana ropnego zapalenia mieszków włosowych, w obrębie owłosionej skóry twarzy. Objawy i przebieg: wykwity krostkowe, grudkowe lub mają charakter rozmiękczających guzów ropnych....
dooooooobra zgłodniałam ...idę cos wszamac:):laugh: :blink: buahahahha
|
Spot kampanii...
|
Wykład Tabu...
|
Reportaż z...
|
Piekło krów w...
|
|
Apel kosmitów...
|
Konferencja...
|
Konferencja...
|
Konferencja...
|
tiger, pewnie że lepsze!!! NATURA po prostu!!!!
Potwory z Was - nikt nie mieszka w śmierdzącej warszawie... zostałam sama!!!!! buuuu:/
Jak ktoś by mi jeszcze pare lat temu powiedział że tu wyląduję, to bym go uznała za niepoczytalnego... Wcześniej sobie mieszkałam na dolnym śląsku, na wsi i rano biegałam w kapciach i szlafroku do własnego ogródka po świeże warzywa na śniadanie ... I popatrzcie , gdzie mi przyszło egzystować na starość:P
Buziaki Vege Brzuszki!!!
Milego dnia!