Oczywsicie chodzi mi o zaintersowania poza wegetarjansie, poza ekologiczne. No chyba ze ktos jest tylko temu poswicony:)
cos to dziwnie brzmi?albo musisz sie jasniej wyrazic o co biega ?!film teatr lotniarstwo zagle gitara malarstwo magia run imprezy itd uwielbiam!ale to wszystko zawieram w wegetarianizmie i ecologii.moze sprecyzuj co lubisz a znajdziesz temaorozmowcow?! any way witam i pozdrawiam!
tematow ksiazek jest tyle ile tematow zycia.stajesz sie taki jakie obierasz autorytety jak nie pije to po co mam isc do baru piwnego? mozna by powiedziec,ja jednak wchodze do tego baru chocby po to by sie przekonac ze to nie dla mnie...buduje swoj swiatopoglad w dlugim procesie analizy.neguje jak sie spaze lub ktos mnie w tym autorytatywnie uswiadomi.akceptuje gdy pozwala mi to czuc sie dobrze przed samym soba...a ty uwazaj z tymi ksiazkami latwo sie zgubic !ktos juz powiedzial :im wiecej wiem tym mniej umiem.pozdro
...jeśli mogę się wtrącić......myśle że czytanie co zarazem idzie poznawanie czegoś.... jest rzeczą ważną, no bo jak możemy coś zrozumieć czy też wyrazić opinie o czymś czego nie poznaliśmy? Ale myśle też że również ważna rzeczą jest mieć zdrowy stosunek do wyszstkiego co czytamy/poznajemy no bo jak wspmniał greenmann :), naprawdę można sie zagubić w tym wszystkim (co nie oznacza że ty \"dziadek\" jesteś już zagubioną duszą ;)
Szkoda że we współczesym świecie tych \"dobrych\" , \"ciekawych\" autorytetów nie jest za wiele...bo to one często mają wpływ na kształtowanie osobowości człowieka.... może też jest tak że im mniej autorytetów to i mniej \"normalnych\" ludzi u których wytycznymi w życiu nie jest tylko kasa i kariera....
A jeśli chodzi o omawianie tematów z non-wege to nie widzę w tym nic dziwnego (ale chyba rozumiem dlaczego wspomniałeś o tym)....w przeciwnym razie wegetarianizm stanie się \"czymś na wizerunek zamkniętej \"sekty\" :) ....a nie o to wtym wszystkim chodzi.....
witam wydaje mi sie ze jestesmy tak traktowani!za duzo walki jest w ecologii i wegetarianizmie a za malo przykladu.w moim przypadku wegetarianizm wyewoluowal chyba samoistnie mam nature buntownicza z reguly robie na przekor temu co mi ktos probuje narzucic-jak pewno zauwazyliscie.nie przekonuja mnie bojowki innych agresywnosc i sekciarstwo tak naprawde to wole o sobie mowic ze nie jem miesa a na pytanie dlaczego odpowiadam ze mam cos lepszego!bo tak czuje i jest mi z tym dobrze.pisalem o autorytetach i owszem ale to dopiero poczatek kolejny stopien to uwierzyc w siebie i stwozyc swojB) wlasny autorytet.
Również pozdrawiam!!!
Odnośnie autorytetów ...mam nadzieję że to tylko początek i dyskusja dalej się potoczy!!!
\"\"\"[b]greenmann napisał:[/b]
pisalem o autorytetach i owszem ale to dopiero poczatek kolejny stopien to uwierzyc w siebie i stwozyc swoj wlasny autorytet.\"\"\"
a może nie stwarzać tylko dążyć do tego by sie nim stać??? B) B) B)
Edytowany przez: dharma, w: 2008/01/24 12:13
nie wydaje mi sie aby \"autorytet\"dazyl do tego aby sie nim stac:) jestem jednak za bydowaniem go w sobie poznawanie obszerna wiedza itp.zanim powiesz jestem autorytetem,musisz najpierw uslyszec on jest autorytetem.jesli stajemy sie autorytetami to super!!!wiadomo jednak ze to inni powinni nas tak nazwac a nie my sami! to tak jak z byciem \"kims\" zamiast mowic-kim jestes,lepiej kim jestes pokaz.:)
kontynując.... nikt nie rodzi się autorytetem. Człowiek staje się autorytetem poprzez swoją osobowość, zasługi, sposób myślenia itd... i tak jak mówisz, nie ogłaszają się że są, tylko są zauważani/etykietowani przez innych.... no chyba że ktoś jest z rodziny królewskiej lub jest prezesem partii.........ale to juz inny temat......i nie na temat w tym przypadku :)
przyznaje ci rację... też myślę że dążenie same w sobie do bycia autoryteme jest próżne..... ale dążenie do bycia lepszym człowiekiem, dążenie do realizacji jakiś szlachetnych celów....itd może prowadzić kogoś do bycia autorytetem nawet wbrew jego woli...
ale niezapominajmy o tym że autorytem dla mnie, nie musi być autorytetem dla ciebie, i odwrotnie... według jakich wzorców możemy powiedzieć że to jest autorytetem a tamto nie jest? ... chyba za dużo teorii tutaj... B)
skomplikowany temat ....... czy bardziej zaczynam o tym myśleć, tym więcej róznych \"ALE\" się pojawia....
Edytowany przez: dharma, w: 2008/01/24 14:06
dostojewski mowisz?...helloooołłł to ten nowy projektant mody od nowej kolekcji preta-porte? czy fryzjer gej?....no faktycznie za głębokie dla mnie to wasze filozowanie, jakby coś o tipsach było, albo np o bradzie picie to chetnie się włączę!a wiecie ze jeden schodek w górę to 3 kCal mniej? ojej....
powalają mnei texty pt. [i]Nie chcbym pisac zbyt powaznie mOze ktos zuci jakis luiznijszy temat, tak aby i panie mogly sie wypowiedziec i wlaczyc swego ducha...w dyskusje?[/i] gosciu mamy 21wiek statystyczna kobieta jest bardziej wykształcona od faceta...wiec mi nie musisz luzowac,ale ktos kto ma do mnie lekceważaący stosunek tylko ze wzgledu na moja płeć nie jest godzien zeby sie znim dzielic jakimikolwiek przemysleniami....te misza utknołeś na dobre w tej zamierzchłej rosji gdzie kobieta byla analfabetka, dziwka albo najwyzej durnym aczkolwiek uroczym obiektem westchnień biednego intelekutalisty
Edytowany przez: majka, w: 2008/01/24 21:51
|
Spot kampanii...
|
Wykład Tabu...
|
Reportaż z...
|
Piekło krów w...
|
|
Apel kosmitów...
|
Konferencja...
|
Konferencja...
|
Konferencja...
|
Coz. Jesli chodzi o mnie to lubie ksiazki. Spedzam duzo czasu na ich czytaniu. CZasem wole porozmawiac o dobrej ksiazce z miesazerca ktory ja rozumie niz z wege który nie.
Za duzo czasu spedzam ostanio na czytaniu, co jest zle bo oddzila mnie od rzeczywstosci. Ale tak cyz tak lubie ksiazki