VI Parada Zwierząt- 4 października 2009
zbiórka o godz. 11.00 na Pl. artystów, przemarsz ul. Sienkiewicza do Placu wolności
główna impreza odbędzie się na pl. wolności
Program:
• pokaz kynoterapii przeprowadzą Partnerzy Polskiego Towarzystwa Kynoterapeutycznego (Anna Hatle z psem Negra, Joanna-Kijowska Lasek z psem Sabrina)
• darmowe strzyżenie psów- Ewa Bąk, “Salon Abik”
• K.o.z.i. - hip hop
• Happening “Zerwijmy łańcuchy”
• Pokaz tresury psów
• Dziecięce zabawy w stylu retro - Muzeum Zabawy i Zabawek
• Urząd Celny - nielegalny przemyt zwierząt i jego konsekwencje
• Czworonożny celnik labrador Argos
• Konkursy dla zwierząt i dzieci przynieś zdjęcie swojego zwierzaka - konkurs fotograficzny - nagrody!
• Bezpłatne porady lekarza weterynarii
• Face painting
• przejażdżki na KONIACH i KUCYKACH
• adopcje zwierząt- Mile widziana pomoc w postaci karmy dla zwierząt
Fajnie, że zaczęła się wreszcie solidna współpraca między organizacjami w Kielcach. A co do tego, co jest możlie na kolejnym festynie - myślę, że bardzo wiele, ale potrzeba więcej ludzi, takich jak Wy, którzy nie będą siedzieć na krzesełkach, ale robić swoje. Potrzeba jest więcej organizatorów przed festynem. Potrzeba osobnych ekip organizacyjnych, osobnych do psów do adopcji, osobnych przewodników psów adopcyjnych itd, itd. Zmieniłabym tego pana prowadzącego na kogoś, kto wie o co chodzi. I więcej pokazów z kundelkami, ale właśnie nad tym pracuję, co nie jest rzeczą łatwą, bo to w większości psy po przejściach. Ludzie znów sięzachwycali ONkami i labkami, a nie o to chodzi. Ale o tym z Anią wiemy, z tym że nie było chętnych do pokazu. Teraz zmobilizowali się dogomaniacy.
Mogę postarać się zorganizować grupę doogmaniaków zajmującą się częścią pokazów i adopcjami, ale to musi współgrać z resztą. Tak czy inaczej pamiętajcie, że poblem z prezentacją psów adpcyjnych jest co rok ten sam. Natomiast osoby, które trzymają psy nie mogą zająć się orgazniacją i bieganiem za osobami decyzyjnymi. W tym roku w ogóle nie było pokazanych nawet zdjęć kotów adopcyjnych, a jest ich tak wiele ,że tragedia. Domy tymczasowe pękają w szwach i wołają na alarm.
Zobaczymy ,co uda Wam się zdziałać. Ja ze swojej strony deklaruję chęć przeszkolenia psów do pokazu, stworzenia zgranej grupy, która będzie w pełnej gotowości. To oczywiście zależy też od tych ludzi i ich motywacji do pracy.
Cieszę się, że Ania jest pełna inicjatywy na lata kolejne i ma odbyć się ta rozmowa. Oby tak dalej. Tylko, że trzeba pamiętać, że ona wszystkim się nie zajmie i część spraw trzeba przejąć od niej.
Z tego, co się dowiadywałam, Viva już pomagała naszym wolontariuszom. Jeśli jest możliwość współprac na stałe, to super. Ja mogę pomóc tyle, o ile, bo nie to jest moją mocną stroną, Ja jestem jakby od innych problemów. Ale z chęcią dam Ci namiary do osoby, która może w tym pomóć i jest tematem żywo zainteresowana. Jest jakby naszą "centralą" adocyjną. :)
Witam
Właśnie jestem po wstępnej rozmowie odnośnie 1% dla Kielc i ogólnie zbieraniu dotacji na lokalne cele. Ogólnie nie ma problemu zrobić tego przez Vivę bo jest to już robione w różnych miejscach w Polsce. Oczywiście wszystkie wydatki muszą być pokryte fakturami VAT itd.
Głównym problemem natomiast jest identyfikacja przelanych środków na konto Vivy w Warszawie. Używanym w chwili obecnej sposobem identyfikacji jest użycie hasła w tytule przelewu, np „Kielce”. W ten sposób łatwo będzie to zidentyfikować i wszystkie środki przeznaczyć na lokalne cele. Problem pojawia się w przypadku gdy ktoś zapomni go dodać.....
Jeśli myślicie że można w to wejść, to musimy napisać w kilku punktach jakie są nasze oczekiwania wobec "centrali". Eruane , możesz pomóc?
fajnym pomyslem podejzanym gdzies jest wstawienie pliku do ściagneicia z jakims plakatem a4...sama tak robilam......wydruk na drukarce...wersja kolor lub b/w i przy okazji spaceru rozwieszanie plakacikow....z psami do adopcji nr konta i innymi info- wystarczy troche papieru, tasmy klejącej i odrobine dobrej woli:).....zajme się tym i zrobie takie plakaciki to tez pogadamy o tym na najblizszym spotkanku.....dzieki za zamieszczenie pieskow....jak moge ci Daszeńke podesłać? na maila jakiegos? co? a to chyba daro ma to ci wysle jak bys mogla jeszzce ja wstawic....dopisze jakis text:)
Cześć
Parada zwierząt- mieliśmy krótką rozmowę z Anią z TOZ już w niedzielę, klilka godz po imprezie, ustaliliśmy że musimy się spotkać i zrobić podsumowanie imprezy i wyciągnąć wnioski na przyszłość...
1% dla Kielc- pogadam z "centralą" Vivy i zobaczymy co da się zrobić. Przy wstępnych rozmowach z przed kilku miesięcy, było to do zrobienia.... dam znać co jest możliwe....
pozd.
Rozmawiałam z kilkoma wolontariuszami. Mają osoby chętne do wpłacenia 1% podatku na zwierzęta do adopcji w Kielcach, ale nie mają gdzie. W TOZ zabiera całość centrala i Kielce dostają ochłapy, nawet jeśli wpłacający piszą, na jakie zwierzęta wpłacili. Czy istnieje możliwość współpracy pod tym kątem z Vivą!?
Tu jest reszta psów, które na festynie nie znalazły domu:
http://www.dogomania.pl/forum/f1167/kielce-swietokrzyskie-alarm-prosimy-...
Potrzebne są ogłoszenia ,domy stałe, tymczasowe itd, itd. Każda pomoc jest dobra.
W tym roku na festynie nie zostały w ogóle zaprezentowane kieleckie koty do adopcji, a jest ich baaardzo dużo i skończyły się już dawno miejsca w domach tymczasowych:
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=96456
Było ok, ale fatalnie wyszło prezentowanie psów do adopcji. Zostały pokazane tylko na moją prośbę raz na scenie i więcej nikt o nich już nie wspominał. Ale to kwestia organizacji i tego, żeby prezenter pamiętał, o jaką ideę chodzi w całym tym festynie. Mamy plany co do rozwiązania tego problemu na kolejny rok. Zobaczymy, czy się uda.
Przy pokazie szkolenia psów - kolczatki... niedobrze. No i widziałam parę akcji z wystawianiem świnki morskiej na skraj sceny, gdzie biega luzem pies czy szarpanie klatką z chomikiem, bo nie chce wyjść spod sianka.
Poza tym wydaje mi się, że wszystko wypadło ok. Brakowało w tym roku na festynie wielu fajnych wolontariuszy. Ale Viva! spisała się na medal.
Co do festynu za rok - już teraz zbieramy psy do grupy szkoleniowej pod kątem pokazu w przyszłym roku. Nie żadne rasowce, ale kundle pospolite. Nie wyselekcjonowane przez pokolenia do pracy, ale psiaki niekoniecznie młode, czasem po przejściach, ale z dobrą psychiką. Czeka nas niezła przeprawa. Jeśli ktoś jest chętny, czekam na zgłoszenia.
A przy okazji - fajnie było Was poznać. :)
Plakaty rozwieszaliśmy kilka lat temu. Rozdawaliśmy też ulotki. Umieszczaliśmy też info o psach do adopcji w mediach. Z całej akcji zgłosił się jeden pan z datkiem na psiaka. Powiem Wam szczerze, że dajemy teraz ogłoszenia głównie na całą Polskę i organizujemy transporty w razie potrzeby. Od czasu,gdy poszliśmy w tym kierunku jest więcej adopcji i są znacznie lepsze. W Kielcach bardzo trudno o fajne domki dla psiaków. Ostatni pies, którego wyadoptowałam, pojechał do Wrocławia. Są chetni, którzy wożą psy do adopcji do NIemiec, ale nie do końca ufam tym ludziom. NIe mam pewności ,jeśli nie znam danej osoby dostatecznie dobrze, że pies nie trafi do laboratorium czy coś w tym stylu.
Bardzo pomocna w adopcjach jest dogomania, bo łączymy się tam z wolontariuszami z całego kraju, oni sprawdzają nam domy u siebie w miastach, łatwiej też o zorganizowani transportu.
Adopcje psów i kotów to duży problem, ale pikuś w porównianiu z adopcją innych zwierząt, które u nas traktuje się tylko w kategoriach mięsa.