rozmowy o wszystkim.....co komu lezy na żołądku:) czysercu czy innych organach:)
cześć Majka....sorki,że ostatnio tak rzadko tu zaglądam,ale czasu mi brakuje...koniec roku to najgorszy okres w pracy....święta oraz inwentaryzacja....nie ma nic gorszego....człowiek wraca do domu tak skonany,że nawet kompa nie chce mu się odpalić...ale się poprawię..obiecuję
to.miło,że nie dałaś pracy naszym lekarzom.....i tak zapisy są na 5-6 miesięcy do przodu......a człowiek wypoczęty jest bardziej wydajny.....we wszystkim....wszystkiego najlepszego w nowym roku....żeby nie był tylko gorszy....
...straszna pustka.....
część...mnie się śnieg raczej żle kojarzy....zaraz po nowym roku przez dwa dni od śnieżaliśmy dach...w trzy osoby...ponad 2000 metrów.....to było w środę i w czwartek.....a przez weekend napadało go dwa razy więcej......walczymy od czterech dni i końca nie widać.....tak,że dobrze to mi się on nie kojarzy.....a w życiu...jak zwykle....praca,teraz po 12 godzin...nawet na budowę nie jeżdżę ....nie mam kiedy.....myślę,że pod koniec lutego uda mi się wprowadzić....zobaczymy...pozdrawiam
cześć....upały jeszcze bardziej mnie dobijają....to jednak wole zimę.....ciągle tyram po 12 h....nawet w soboty muszę iść do pracy.....więcej czasu będę miał...w przyszłym tyg. to się odezwę....pa
|
Spot kampanii...
|
Wykład Tabu...
|
Reportaż z...
|
Piekło krów w...
|
|
Apel kosmitów...
|
Konferencja...
|
Konferencja...
|
Konferencja...
|
hejka:) Tiger to super....to juz za chwilkę ten domek usiadziesz przed kominkiem i zapomnisz o calym znoju.
ja nie postawilam nawet jednej cegly jeszcze pod fundament...ale i tak nie mam czasu po zadzie sie podrapac....łoj sporo roboty z tym wolontariatem.....ale sprawa sluszna trza sie troche pogimnastykować.....i przyznaje sie ze przechodzą mi przez glowe czasem egoistyczne mysli typu...."po cholere mi to...poszlabym na piwo albo przytulilam bym sie do pilota i nie robila nic" a t trza naginac do piwnicy i siedziec tam 2x dziennie po pol h i podpinac kroplowki, albo biegac po wetach czy szukac aptek nocnych bo zabraklo strzykawki:)))))))) ale zaraz mi przechodzi jak widze takie kocie i jak mi mruka wdziecznie a z worka kosteczek robi sie maly tłuścioszek.....no i szok ja przy igle tak oglonie to mdleje...a teraz wymiatam z tymi kroplowkami jak stara pielengniara-jestem z siebie dumna...choc pierwszy raz to byla ostra panika i rece mi lataly jak w delirce.
aaa niespodzianka od dzis mam drugiego pieska na tymczas.....na 2 tyg-zastrzeglam wszystkich wkolo bo wyjezdzamy pozniej-no i sie zgodzili....sprawa pilna wiec w miedzy zcasie beda ludziska szukac domu stalego...sie znow zacznie wesolo...bo sunia ma 3 miechy czyli jak z Daszka hejka spacerki co 1h:) bedzie ponoc duza panna bo ma juz kolo 12 kg, lapki jak bochny chleba, jeszze jej nei widzialam tylko slyszalam w tel jej blagalny skowyt w telefonei...no i oczywiscie nie moglam jej powiedziec -nie.....a widziales tego amstafka z pierwszej strony?..nie to ze cie tu jakoś zmuszam czy cos...ale jak by ktos chcial go? przeciez można dowieźć...widzilam go w realu i jest naprawde cuuudny, tylek mu sie chce urwac od merdania ogonkiem, bardzo pozytywnie nastawiony do ludzi i zwierzat....ja mam slabosc do amstafkow-konczy sie tymczas, pani mimo najszczerszych ccheci nie moze go trzymac juz dluzej, biegam rozwieszam jakies plakaty, pytam gdzie sie da:(...wiesz jakis kotek piesek? wsiadam i jade..nie straszne mi zawieje i zamieci...no pod warunkiem ze dobry domek oczywiscie...takze jak bys tam mogl kogos spytac czy powysylac linki to bede wdzieczna....ja to jak chodze na spacerki z niunkiem to nie daj boze ktos do mnie zagada(a czesto zzagaduje komplementujac mi psa:)) to od razu wiesz wkrecam i opowiadam ile to nieszczescia w kolo...i czy nei chce pieska albo kotka?.....no mowie ci biedni ludzie...lepiej zeby do mnie nie podchodzili bo musza wysluchiwac mnie potem ahhahahha.....a tak powaznie to strasznie ciezko psychicznie....ok koncze .....dzis jakis egzamin...w miedzy czasie wyskok po psa.....i zobaczymy czy wroce na zajecia....chyba raczej nie bo wiadomo Birbal na poczatku bedzie zbyt zainteresowany nowym psem.....no ale w tm przypadku nei bede sie bala ze neichcacy krzywde zrobi bo 12 kg tu juz kawal psa....a nei jak daszenka 2 kg po dobrym obiedzie......fotki suni napewno wstawie i oczywiscie bede was tu wszytkich w kolo dreczyc zebyscie dopytywali kto by mogl wziac.....no nic spadam przeczytac cokolwiek bo juz mi wszytko z tej pustej banki wyplynelo co tam ma byc na tym egzaminie:( pozdrawiam cie no i wszystkich pozostalych ktorzy przebrneli przez moj przydlugawy, chaotyczny wpis:)))))