W pierwszych dniach kwietnia br. firma Polsoja, kierując się odpowiedzialnością i troską o klientów, poinformowała o prawdopodobnym problemie z jakością produktu o nazwie „Wędlina sojowa o smaku drobiowym", nr partii 002/09/08, data przydatności do spożycia 14.04.2008 r. Powodem akcji informacyjnej było podejrzenie kontaminacji pojedynczych sztuk produktów sojowych składnikami pochodzenia zwierzęcego. Zakwestionowane wyroby były bezpieczne dla zdrowia konsumentów, lecz nie były zgodne z oczekiwaniami osób rygorystycznie przestrzegających diety wegetariańskiej.
Presja otoczenia wszystko zmienia. Wczoraj się stała rzecz, której od jakiegoś czasu się obawiałam. Powrót mojej kuzynki Alex na kilka dni do polski z Anglii zaowocował grillem. Była tam masa ludzi, osiemnaście osób. Połowy nie znałam. Wszyscy stu procentowi mięsożercy. Jeden dosłownie odmierzał czas i co chwila mówił 'mięsa nie jadłem od dwóch godzin, czas wrzucić coś na ruszt'. Mając na sobie wzrok tylu ludzi uległam presji i zjadłam kawałek karkówki. Po ponad trzech miesiącach bez mięsa stwierdziłam, że to wogóle nie ma smaku. Kolejne kęsy kwitły mi w ustach i ledwo mogłam to przełknąć.