Jestem Kubuś. Tak tu na mnie wołają, kiedy przychodzą mnie karmić takie dwie Duże. Żyję już trochę na tym swiecie, widziałem kilka zim, kilka wiosen. Ile? Nie wiem, przecież nie umiem liczyć. Dawno temu byłem mały i miałem dom, ale potem... Wyrosłem na dużego kocura, może dlatego już mnie nie chcieli? Błąkałem się, aż trafiłem tutaj. Pachniało pysznym jedzonkiem, tylko trochę się bałem tych nieznanych Dużych. Życie nauczyło mnie ostrożności. Nawet te Duże kiedyś mnie złapały do takiego pudełka i wywiozły daleko, do dziwnego miejsca, gdzie zasnąłem. Ale szybko przywieźli mnie z powrotem.